Uncategorized

Zaczęło się.

Zaczęło się.

Odkurzanie parasoli deszczem,

Znajdowanie wczesną wiosną wciśniętych w kieszeń dziesięciozłotówek

(zazwyczaj idealnie w chwili, kiedy już bardzo ich brakuje),

I dosuszanie ubrań w temperaturze trzydzieści sześć i sześć,

Bo przy skórze przecież jest najcieplej.

Nagle herbata smakuje lepiej od wina.

Nie ma już biletów na kolejny lot

I nie trzeba się obawiać, że nie będzie jak zadzwonić,

Owijając słowa o tęsknocie w opowieści o dalekich krajach.

Jedyne, co trzeba to na nowo zamieszkać.

Zostawić ślad mokrych stóp na podłodze

Porozrzucać zdjęcia.

Odnaleźć kilka uczuć, które schowały się z obawy, że nie będzie powrotu.

(Para z czajnika miesza się z powietrzem

Złowieszczo sugerując, że to może być niełatwe. )

IMG_20170826_144811

Mimo lat, które wystarczyć by mogły dla dwójki całkiem dojrzałych istot

Wciąż nie przestaje się pisać historia o Domu,

Codzienności coraz bardziej własnej i naszej,

O Człowieku, którego z każdym dniem odważniej

Zaczynam nazywać Sobą.

(Myślę o tych obrazach, które kiedyś były dążeniem

O dzisiejszej świadomości powstrzymanych pragnień

I zgodzie na przyjęcie dobroci mimo braku czegokolwiek w zamian.)

Zaczęło się.

Dni zwykłe i proste

Moje Ja i Twoje Ja, wciąż odkrywane na nowo.

I uczenie się, że My, choć ma tylko dwie litery

Pomieścić może oboje.

IMG_20170824_183445

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy
Zwykły wpis