Uncategorized

jadę.

Myślę. O tej podróży , która już za chwilę. Myślę o tym, jak to było, gdy pierwszy raz wsiadałam do pociągu. 500 dolarów w kieszeni. Na dom z ziemią. W przedziale ona mówi do mnie, że mieli jechać sami, a ja że z kobietami. Chłopaki nakłuwają papierosa, żeby był słabszy. Jak postawią obrazy, z którymi jadą na wystawę, ci na dolnych łóżkach będą musieli poprosić o wypuszczenie, żeby skorzystać z przybytków. 10 godzin razem to sporo. Zaprosili na wernisaż, zapomniałam w którym miejscu. Rodzice wybrali sobie dom bez podłogi. Zadecydowałam, że bierzemy inny. Większy. Solidniejszy, podłoga na miejscu, dach w całości. Nic nie było, kilka dni szorowania. Jura, Kazach i jego matka jedli wtedy z jednej miski. Sprawdził, czy ściany nie zawalą się przy pierwszym trzaśnięciu drzwiami. Pusto po horyzont. Babcia Nina, Babcia Ola. Babcia… Młodych nie było, więc stałam się swoja i od razu skarbem.   Znajdziemy ci tu męża, będzie miał samochód, nic się nie bój. W sadzie było pełno owoców. Ciocia wciąż powtarzała, że dobrze, że choć teraz, bo przecież umiera i brzydka jak małpa, jaj jej na to, że albo przestanie, albo wyjeżdżam. Ciemno. Po wieczornej wódeczce u sąsiadki i odcinku serialu prowadziłam ją do domu. W listach pisałam, że na pewno pójdę do tej szkoły aktorskiej, bo tak wielu tego dla mnie chce. Pokochałam tę ziemię. To drzewo. Horyzont. Srebrnych żołnierzy na cmentarzu i rytm dnia wyznaczany słońcem. Byli dobrzy i źli, przodkowie i 40 kilogramów ziemniaków przetargane przez wieś w starej niewygodnej torbie. Żebyście miały co jeść. Wódka na śniadanie, nauka języka w 3 dni. Żeby kupić dom, trzeba się dogadać.

Photo26_27

W stodole opadły już ściany. Pierwszy stół zbudowałam sama. Orzechy wciąż owocują. Kurniki i szopy padały rok później. Sad zarósł całkiem. Miłość sama domu nie utrzyma. Jadę do niej. We krwi krąży myśl, że to już raz ostatni, ale może nie warto jej ufać. Świadomość, że czas i przestrzeń będą większe niż człowiek. Jadę przywrócić myślom obrazy. Siebie wyobrazić.

 

 

 

 

…..

Zwykły wpis