Uncategorized

Smik smak smok. Taki sok.

Miał być sok najsłodszy na świecie. Wyciskany ze spotkań z Cudownymi Ludźmi dla których czas i miejsce nie mają znaczenia. Miał być sok z radości wspólnej z rozmów o mózgach ludzkich tak różnych i drogach naszych wciąż równoległych. I to wszystko miało pachnieć Wielkim Miastem dla którego nawet powstał poemat.

Życie postanowiło jednak w soku zamieszać. Ono lubi mieć swój plan. Dodało zatem nieco kwaskowatego poczucia pragnień niespełnionych. Potem nagle rzuciło najsilniejszy ze wszystkich smak Nowych Narodzin. On całkowicie wstrząsnął tą soczystą miksturą! Życiu wciąż jednak było smaków za mało, więc postanowiło wprowadzić gorzki akcent samotności dziecka. Na koniec ten wachlarz smaków trzeba było czymś zrównoważyć… przyniosło więc Życie śmierć – tę dobrą, wyczekaną Śmierć, która porządkuje wszelkie składniki tworząc z nich spójny, wypełniający gardło napój.

Nie pozostaje zatem nic innego, jak popijać nienerwowo tę codzienność swoją. I patrzeć na nią z wdzięcznością… bo przecież mogła być mdła.

A żurawie lecą po następną soku porcję.

 

Zwykły wpis
Uncategorized

Gdy świat na przekór Tobie…

Już nawet chcesz siąść i sobie popłakać, boś sierotą, a świat nie sprzyja. A ten świat jak na złość nie pozwala. Daje Ci czekoladkę z rana, by Ci się lepiej żyło, przysyła przepiękne prezenty najpiękniejsze!! i jeszcze oddaje zagubione dokumenty.

Już chcesz siąść i płakać, ale zamiast tego śmiejesz się szczerze do szarego nieba i kwiatka na parapecie.

Bo widzisz… to chyba tak jest, że w życiu, które się składa z „czekając na…” najbardziej niezwykłe to te rzeczy, których się człowiek nie spodziewa.

A pan pod oknem śpiewa „Zegarmistrza”.

Taki to czas.

Zwykły wpis
Uncategorized

cudowne kobiety rzeki muzyki

dokładnie rok temu

o tej porze

działy się takie rzeczy niezwykłe

miłość i muzyka i Sara Tavares

a dziś Myrra

i znów popłynęło wszystko

i przepłynęły te noce nieprzespane i ta muzyka przepłynęła

i wpłynęło wszystko do wielkiego morza

i łzy płynęły sobie pospołu z radością wielką

i było to cząstką

albo częścią wielką tego, co jest normalnością wszakże

i niech taka już będzie tradycja

bo przecież nic lepszego niż kawał szczęścia na początek.

Zwykły wpis
Uncategorized

ludzie druty

Kiedy po Niebie krążą Twoi ludzie

już Tu.

jak te druty, w których płynie prąd

w nich płynie codzienność

Twoja, moja, ich, jego.

spotykają się, mijają się, iskrzą.

są wciąż. wciąż przechodzą.

wciąż staje się absolutny cud spotkania Człowieka. jego oczu. zapachu jego skóry.

kiedy po Niebie krążą Ludzie

wciąż wierni i bardzo obecni.

to Niebo jest Tu najbardziej.

i jest ta radość, której opisać się nie da.

można nią zapłakać. najszczerzej.

 

Zwykły wpis
Uncategorized

rok Światła.

i tak wita to Słońce rok już

i mówi Słońce

że dobre idzie

że wieczorem zgaśnie, ale wstanie potem

że najlepszy to ten człowiek między ściany zaplątany

i te dni kiedy się wypełnia.

a gdy gaśnie światło to patrzy się w Górę

i tam się mówi, że dobre to Dobro.

i wie człowiek, że chce więcej.

i dzieje się. z dnia na dzień.

już rok.

 

 

 

Zwykły wpis