Uncategorized

kultura siedzenia.

składa się tak jakoś, że kultura siedzenia kwitnie tam, gdzie nie ma nic i tam, gdzie jest wiele.

bo tam, gdzie nie ma to jakby nie ma co gonić, bo i tak nic człek nie dogoni. więc siada i patrzy.

tam, gdzie jest wiele, można to wiele na ławie posadzić, winem napoić i też patrzeć.

i tak siedzenie staje się patrzeniem, patrzenie przebywaniem, a dzień w wieczór się zamienia i …. i zasadniczo nic to nie zmienia.

ława przed domem. jak Bóg da. będzie.

 

 

 

Zwykły wpis
Uncategorized

powiało pracą.

bo czasem trzeba w trzewia

napuścić powietrza

trochę świeżości

dla nieświeżych kości

a potem to już można lepiej żyć.

i przez miasto jechać rowerem i nawet głoooośno śpiewać.

no tu można.

 

end ju ar mariija, lajk santa marija hir in dzys plejs.

a pan obrazek święty w kieszeni dzierży.

dobre przyszło. Dobro jest.

 

Zwykły wpis
Uncategorized

if i were a rich man

bo czasem człowiek ma ochotę być na chwilę tak bajecznie bogaty jak ci ludzie w tych zjawiskowych domach.

ale tylko na chwilę

bo potem zaraz zachciewa mu się rzucić wszystko, wziąć tylko część tego, co się ma i jechać.

bynajmniej nie w celu dotarcia do celu.

tu raczej chodzi o to, żeby w końcu szeroko otworzyć oczy.

 

cóż… świat się nie sprzeciwia.

 

 

 

Zwykły wpis
Uncategorized

4 godziny poszukiwań to dużo.

nigdy, przenigdy nie wolno się śmiać z tych ludzi, co zostawili rower na jakiejś ulicy w jakimś bardzo zawiłym mieście i potem nie są w stanie go znaleźć. nic w tym śmiesznego. absolutnie nic!!

a tak poza tym, to wspaniały dom.

normalność, choć w kuchni trochę szaleństwa.

A. który pada z zachwytu nad wyciąganym cementem.

rowerowa mnogość. nienerwowe czekanie, aż śluza opadnie.

z nadzieją. do przodu.

 

Zwykły wpis