Uncategorized

hold but let go

miało być dziś filozoficznie

i nadmiernie aż życiowo

i niby nie od wewnątrz

ale nie czarujmy się…

naprawdę tak być miało.

ale się rozwiało.

i najpierw słońce na twarzy było ciepłe

i pod górkę spacer

i gotowano

nie ja!

dla mnie! ha!

i jeszcze stopy :):)

nawet.

co pod skórą

to pod skrórą.

niech tam będzie.

a na skórze ciepło

i nawet rozmowy nocne

na powrót.

dobra taka chwilowa nieostrość.

a piosenka w tytule :)

Reklamy
Zwykły wpis
Uncategorized

nocne. na zachód.

w drodze.

myśli i słowa.

te drugie z południa na północ.

a potem z północy.

choć już na zachodzie.

autoportret z nocnego autobusu.

dużo będzie jeszcze tych nocnych podróży.

 

i dobrze jest być tu.

i robić to.

dla siebie.

a świat nie narzeka.

 

Zwykły wpis
Uncategorized

gdzie są słowa?

no właśnie, gdzie?

gdzie są te z kieliszków den?

i te spomiędzy słów?

a największa tajemnica chyba

to gdzie są te, co słyszane przez sen.

wiem, że można mówić do kogoś.

o nim. rzekomo.

i nagle zobaczyć. siebie. nie kogoś.

takie słowa lustra.

prawie jak słowa gwoździe.

 

nie wiedząc gdzie są słowa

uporządkowałam teczki.

 
bez słów

Zwykły wpis