Uncategorized

hmm…

tak się od rana zastanawiam…

łapać To?

czy pozwolić by leciało gdzie chce?

 

 

 

Reklamy
Zwykły wpis
Uncategorized

Niebo wiedziało.

tej ilości miłości.

serdeczności.

dobra.

absolutnego piękna.

zachwytu człowiekiem.

bliskości niezachwianej.

czasu spędzonego przy tych, którzy są tak blisko, że aż częścią nas.

bycia prezentem, zamiast prezentu.

spotkań, przyjazdów, powrotów.

wyjawionej tęsknoty szczerej.

tej ilości miłości nie da się opisać.

 

a Niebo już kilka dni temu mówiło, że będzie niezwykle.

Zwykły wpis
Uncategorized

topi się i scala.

ciepło.

ciało zmienia stan skupienia.

ze stałego w ciekły.

cieknie pot, ciekną myśli.

K. jest już.

następuje oswajanie przestrzeni. zdecydowanie ciekłe, nie stałe.

płynie, nie staje się nagle.

i jest jeszcze absolutna niemożność przyswojenia tego, że to, co było ciekłe, nagłe stanie się stałe.

i aż nie mogę uwierzyć, że to jest tak dobre.

i że w tej historii jest też miejsce dla mnie.

nie będzie zdjęć. internet nawala. nastąpi zmiana.

i po-czasowe dopasowanie obrazu do treści.

Zwykły wpis
Uncategorized

niespodzianka!

to miał być nudny wpis.

o dziurach w całym.

o zastanych nad ranem koniach za oknem.

o tym, że warto wiedzieć, kiedy się zatrzymać.

i jeszcze miało być o śmiejących się oczach i zupełnie do tej nudy nie pasowało….

 

zamiast tego, w środku nocy, pojawił się nietoperz!

a w domu tylko ja.. i nietoperz!

i w jednej sekundzie tona adrenaliny!

uparty był! złośliwy!

okno mu otwarłam, a on nic!

poduszą rzucałam! dalej nic!

klęłam i przeklinałam – niewzruszony!

zadzwoniłam nawet po straż!

leniwce patentowane! „to przecież nie jest zwierzę, które zjada ludzi. do rana pani wytrzyma”

aż przyszedł sąsiad wybawiciel. o tak!

dzięki Ci Panie za dobrych sąsiadów.

i za to, że dwa mieszkania, a jeden Dom.

 

 

Zwykły wpis
Uncategorized

księżniczka.

no i gdzie te czasy, gdy wystarczył jeden kubek by być księżniczką?

a teraz nawet suknię i buty się dopełnia.

i wciąż się zmienia.

i na nowo szuka.

i się kręci.

i choćby nie wiem co, zawsze lepiej jest inaczej niż jest.

a może księżniczka cały czas tu jest?

Zwykły wpis
Uncategorized

może wystarczy?

czym się różni człowiek przed-wakacyjny od tego po-wakacyjnego?

przed-wakacyjny czeka. patrzy i nie widzi. a jak widzi, to nie to, co jest.

przed-wakacyjny ma nadzieję, że jeszcze ma nadzieję.

i je suchy chleb ze starym masłem. bo mu się nie chce iść do sklepu.

po-wakacyjny nie czeka. robi.

i jest szczęśliwy ze swoim pustym portfelem i nawet bez wizji jego zapełnienia.

i chce mu się nagle gotować i jeść sałatkę.

i chce mu się chodzić po nocach po dziwnych znajomych.

i chce mu się myśleć o jutrze wcale się nim nie martwiąc.

i chce mu się tańczyć w sposób nieco bardziej uporządkowany.

i chce mu się być. tu i teraz.

nie wczoraj.

i tylko myśli taki człowiek…

czy naprawdę trzeba wakacji, by być po-wakacyjnym?

może wystarczy dłużej popatrzeć przed siebie.

i nie liczyć rzeczy niepoliczalnych….???

 

Zwykły wpis
Uncategorized

nie zabrakło mi niczego.

wszystko odbyło się zgodnie z brakiem planu.

brakiem drogi wytyczonej.

zgodnie z brakiem konieczności.

brakiem pośpiechu i brakiem przymusu.

nic nie ograniczało przestrzeni.

zewnętrznej. wewnętrznej.

nie zabroniono nam spać pod „gołą chmurką”.

i mieć skojarzeń różnorakich :)

nie brakowało gwiazd spadających.

„nie szukaj ich. pozwól by same Cię znalazły”.

i nie zabrakło nocnych koncertów na saksofon, gitarę i wiatr.

nie brakło benzyny, nie brakło kawy, nie brakło radości.

nie było nadmiaru ciepła w nocy i słońca w dzień.

nie brakło jezior, lasu, łąk, maków, zieleni, żółci, czerwieni, grzybów, błota, biedronek, zajęcy, saren, lisów, gór i dolin.

nie brakowało deszczu. nie zabrakło po nim tęczy.

nie zabrakło samochodowej usterki.

i wizyty na szrocie.

nie było przymusu pozostania w mieście, choć piękne –  nie jest wolną przestrzenią.

nie zabrakło ciszy.

nie brakowało muzyki.

na koniec nie zabrakło zachwytu człowiekiem.

tym prawie już starym. i jeszcze tym bardzo młodym.

i nie brakowało miejsca, w którym człowiek jest wolny i bezpieczny, potrzebny, choć niezapowiedziany.

nie zabrakło długiego nocnego patrzenia w oczy i uczucia, że rośnie inspiracja.

i zrodziła się nowa wiara. że można jednak wejść tam, gdzie drzwi wydawały się być zamknięte.

 

 

 

 

Zwykły wpis