Uncategorized

wylało się…

z życiem jak z ciastem.

czasem niezła kupa.

a czasem się pięknie upiecze.

wystarczy, że forma lekko straci formę.

i wszystko leży na dnie.

ciasto leży.

człowiek stoi, ale wiarygodniej by było, gdyby leżał.

grunt, że jest to z kim zbierać.

i piec na nowo.

składnik za składnikiem. od początku.

 

p.s. jest papier. są koperty. będą listy.

trzeba tylko adresów :)

 

Zwykły wpis
Uncategorized

4×3=12 zdań.

najpierw ludzie się pobierają.

a potem weselą.

weselić jest się dobrze z nimi.

 

a później jeszcze dzieci rosną.

i nagle mają w sobie silną osobowość.

podziwiać jest nią dobrze w nich.

 

gdzieś nagle na horyzoncie pojawia się słabość.

na którą ktoś sobie pozwolił.

dobrze jest czasem sobie pozwolić.

 

bo jutro zmienić może się wszystko.

nich i tak będzie.

skoro tak ma być.

 

 

 

 

 

 

Zwykły wpis
Uncategorized

ideologia kłębków.

mamy w sobie kłębki.

różnorakie.

mamy takie, które warto rozsupłać.

po rozsupłaniu następuje radość wielka. bo taki oto mam w sobie i niezwykły ze mnie człowiek.

mamy też takie, które nie niosą radości. nie niosą entuzjazmu.

takie, których nie chcemy.

a jednak mamy.

mamy też kłębki przyszłości.

i klębki długo skrywanej radości.

kłębki łez uwolnionych.

i kłębki nieskromności.

kłębków nigdy nie zabraknie.

część supłamy sami. część supła się w nas. część zasupłana została jeszcze zanim się urodziliśmy.

pozwolono mi ostatnio rozsupływać cudze kłębki.

i stała się magia bycia przy.

pozwolono posłuchać piosenki do końca.

i stała się magia bycia z.

zaproponowano mi plan na przyszłość.

i nie było magii.

jest realizm bycia wartym tego, by o nim pomyśleć.

 

 

Zwykły wpis
Uncategorized

witaj w Prawdziwym Życiu K.!

mój mózg postanowił zacząć funkcjonować dziś już kilka minut po 4.

zasadniczo, jest to jego wybór… jak chce działać tak do rana – proszę bardzo.

mnie to nawet odpowiada, bo dziś sporo spraw do załatwienia.

ale „dziś” dopiero będzie, a „wczoraj” już było…

i było cudowne.

i był zachwyt ludźmi.

i zachwyt rodzinnością był.

i nad  świadomością przeżywania Rzeczy Najważniejszych – też był, a może nawet był przede wszystkim.

wdzięczność wielka i podzięki jeszcze większe dla całej rodziny N.!

dla tego najmniejszego z nich.

w szczególności.

Zwykły wpis
Uncategorized

czas.

    Jak się wydaje, nikt nie zauważył, że oszczędzając czas, w rzeczywistości oszczędza coś zupełnie innego. Nikt nie chciał sobie uświadomić, że jego życie staje się coraz bardziej uboższe, coraz bardziej jednostajne i coraz zimniejsze.

    Najdotkliwiej jednak odczuwały to dzieci, bo i dla nich nikt nie miał czasu.

    A czas to życie. A życie mieści się w sercu.

   I im bardziej ludzie ciułali czas, tym mniej go mieli. 

To nie ja.

To Michael Ende. i „Momo”.

bo jutro jadę tam, gdzie czas nie ma znaczenia.

chwil się Tam nie liczy.

chwile wracają jako czyste Dobro.

bo jutro jadę celebrować Nowe Życie.

a noc się rozciąga.

a wnętrze poszerza.

Zwykły wpis
Uncategorized

błoto, rower i ja.

kurz, błoto, palące słońce, twarde siodełko, wertepy, kamienie, trawa po pas.

cudowne trzy godziny!

c u d o w n e.

cudownie samotne też.

no chyba, że liczyć aparat….

i jeszcze był pan zupełnie nagusieńki.

i mnóstwo kilometrów nadrobionych.

i kurz w przegubach rąk.

idą zmiany.

idą znów i idą duże.

już by mogły nie przychodzić….

 

na szczęście zdjęcia K. zawisły ładnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zwykły wpis
Uncategorized

może to czas…?

rzeczywistość dobrze mieć oswojoną.

bo pani z kiosku „jeszcze dok końca roku na pewno tu jestem”

a pani od truskawek „bo pani to się na szczęście nigdy nie spieszy”

i jeszcze w piekarni „co ci podać kochanieńka?”

a przyjaciół dobrze mieć.

szczególnie takich, co się tobą cieszą.

szczególnie ostatnio.

ciemno jest.

księżyc znikł.

razem z nim trochę złudzeń.

może czas zmienić lokal…

Zwykły wpis