Uncategorized

trzy razy tak!

bo kicz w sukniach ślubnych bywa niebywały!

a ludzie czasem przychodzą, by zjeść i spać.

i w ogóle mi to nie przeszkadza.

bo niby dlaczego?

a młodzież wiersze pisze.

i wzrusza. bo tak.

a wino z Włoch ma dobry smak. bo tak.

a teraz dobrze jest. bo tak.

czyż nie tak?

Zwykły wpis
Uncategorized

jak będzie?

bo jutro będzie stres.

stres jest, jak jest prezentowanie.

szczególnie jak prezentuje się wnętrze.

ocenią ci, co zobaczą.

resztę do nich odeślę.

bo o tym, co ze mnie a przez nich opowiadać nie sposób.

a może będzie magicznie?

Zwykły wpis
Uncategorized

brat, dziadek i kamienie.

niby tylko kilka dni.

a mam dziadka na sztandarze. i szkołę jego imienia.

mam brata rapera.

mam cudowne rodzeństwo, kuzynów i kuzynki.

mam urok polskiej wsi w głowie.

mam mnóstwo pytań, niewiele odpowiedzi.

trzeba coś otworzyć, by móc porządnie zamknąć.

i to może być ciężkie, jak przerzucanie kamieni.

cóż, najwyraźniej przyszedł czas, by nagiąć kark.

p.s. podobno są tacy, co to czytają…

Zwykły wpis
Uncategorized

kolorowe dzieci.

czym różnią się dzieci na wsi od tych z miasta?

na przykład tym, że tym na wsi się chce. tańczyć na przykład. i bawić.

nawet jak jest ich setka. albo i więcej.

pojawia się chęć pracy u podstaw.

bo można dać wiele.

i wcale nie trzeba w tym celu jechać daleko.

jak to dobrze, że są na świecie takie altany w których zawsze dobrze się siedzi.

dziś podziękowania dla Mamy Z.

wielkie.

Zwykły wpis
Uncategorized

górny stan.

ja niewątpliwie jestem zakochana!!

w ludziach jestem.

tych, co od zawsze.

i tych, co na chwilę. nawet na kawę jedną.

i nawet tych, po których zostaje brak.

i w nocnych z nimi spacerach.

w ich troskach wielkich i małych. i telefonach porannych bardzo i „mary mów do mnie”  i „bo dziś to mnie będziesz pocieszać”.

a puenta?

czasem dobrze, że ich nie ma, by potem mogli być bardziej.

a teraz trochę inaczej. o dzieciach. dialog z F, który ma lat 7… ale nerwów nie trzyma na wodzy. i to jest problem. niestety

-F. ja Ci chciałam pogratulować I Komunii Świętej. I życzyć tego, by Jezus zawsze był w Twoim sercu. Bo wiesz… on działa tak uspokajająco….

– No wiem, wiem…

– To znaczy?

– No bo to tak, jak ty jesteś…

– Że co? Że działam jak Pan Jezus?

– No nie potrafię ci tego tak powiedzieć, ale to jest tak jak Ty jesteś… tak działasz, trochę denerwująco, a trochę uspokajająco.

ech. tak działam. najwyraźniej.

Zwykły wpis